Koniec kwietnia. Telefon zaczyna piszczeć od wiadomości w grupach - „macie jakiś pomysł na majówkę?", „zostały jeszcze gdzieś jakieś miejsca?", „ktoś coś poleca?". I zanim zdążysz odpowiedzieć, połowa znajomych już zarezerwowała Zakopane, a reszta jedzie nad morze w konwoju tysiąca samochodów na A1. A Ty siedzisz i myślisz: musi być coś innego. Jest. Kobyla Góra. […]

